Jak unikać kulturowych faux pas w komunikacji biznesowej z Anglikiem?

Pewnego razu, podczas spotkania biznesowego z brytyjskim klientem, mój kolega z Polski, chcąc wyrazić swoje pełne zaangażowanie, powiedział: I’ll give it 110%. Anglik spojrzał na niego z lekkim zaskoczeniem i z uśmiechem odpowiedział: Ah, we tend to avoid exaggerations like that in business settings. 100% is already more than enough(„Ah, zwykle unikamy takich wyolbrzymień w środowisku biznesowym. 100% to już więcej niż wystarczająco”). 

Anglicy w mają swoją unikalną kulturę komunikacyjną, w której nadmierna przesada czy zbyt duża pewność siebie mogą być postrzegane jako niepoprawne. To tylko jeden z wielu przykładów jak słowa czy zachowania mogą prowadzić do nieporozumień zarówno w życiu jak i w biznesie, nawet jeśli nasze intencje są jak najbardziej pozytywne. Zwracaj więc uwagę na subtelne wskazówki i czytaj między wierszami, gdyż w nawyku mają używać niedomówień i niuansów języka.

W tym wpisie skupię się głównie na Anglikach, gdyż w kontekście, w którym każdy niuans odgrywa ważną rolę, „wrzucanie do jednego kulturowego worka” wszystkich mieszkańców Wielkiej Brytanii mogłoby wprowadzić więcej zamieszania niż korzyści. Chociaż Zjednoczone Królestwo (United Kingdom) nie imponuje rozmiarem, to pod względem kulturowym i językowym cechuje się ogromną różnorodnością. Od Anglii, przez Szkocję i Walię, aż po Irlandię Północną – każde z tych miejsc wyróżnia się własną tożsamością, unikalnymi zwyczajami, odmiennym akcentem, a nawet różnicami w słownictwie. Poniżej znajdziesz kilka praktycznych wskazówek i przykładów (nie)odpowiednich wypowiedzi, które mogą znacząco osłabić lub wzmocnić Twoją pozycję jako partnera biznesowego w Anglii. Pamiętaj jednak, że do wszystkich musisz podejść z umiarem oraz zachować zdrowy rozsądek, a sposób prowadzenia rozmów dopasować do poszczególnej sytuacji oraz rozmówcy. 

1. Uprzejmość, lecz bez przesadnego „lizusostwa”.

Anglicy cenią sobie uprzedzający i grzeczny ton w rozmowie ale należy pamiętać, by nie przesadzić w nadmiernym pochlebstwie (flattery).

Błąd:

„I hope you’re doing well. I just wanted to express how much I admire your company’s amazing accomplishments. I’m very excited to work with you.”

(„Mam nadzieję, że wszystko u Państwa w porządku. Chciałam wyrazić, jak bardzo podziwiam niesamowite osiągnięcia Państwa firmy. Jestem bardzo podekscytowana możliwością współpracy.”)

Chociaż komplementy są mile widziane, takie stwierdzenia mogą wydawać się przesadne, zwłaszcza w środowisku biznesowym.

Poprawnie:

„I hope this email finds you well. I look forward to working together on this project.”

(„Mam nadzieję, że ten e-mail zastaje Państwa w dobrym zdrowiu. Cieszę się na możliwość współpracy przy tym projekcie.”)

Utrzymanie profesjonalnego tonu jest kluczowe. Zwrot to look forward to doing sth” stanowi indealne narzędzie wyrażające uprzejmość i zadowolenie bez nadmiernej egzaltacji. 

2. Subtelność zamiast bezpośredniości.

Anglicy mają tendencję do bycia bardzo subtelnymi w swoich komunikatach, szczególnie w przypadku niezgody lub krytyki. Bezpośrednia konfrontacja jest zwykle unikana, a zamiast tego często używa się delikatnych, wyważonych zwrotów.

Błąd:

„Your report is completely wrong and needs a lot of changes before it’s acceptable.”

(„Twój raport jest całkowicie błędny i wymaga wielu poprawek zanim będzie akceptowalny.”)

Tego rodzaju bezpośrednia krytyka może być uznana za niegrzeczną i nieprofesjonalną w angielskim kontekście.

Poprawnie:

„I noticed that there are a few areas in the report that could be improved for clarity. Would you mind reviewing the sections on [specific points]?”

(„Zauważyłam, że w raporcie są pewne obszary, które mogłyby zostać poprawione pod kątem jasności. Czy mogłabyś/mógłbyś przyjrzeć się sekcjom dotyczącym [konkretne punkty]?”)

Zamiast bezpośrednich uwag, postaw na dyplomację. Lepiej używać języka, który sugeruje poprawki w sposób wyważony i konstruktywny. 

3. Small talk”.

„Small talk” to istotna część komunikacji biznesowej w całej Wielkiej Brytanii. Zapamiętaj jednak, że zbyt osobiste pytania dot. życia prywatnego, rodziny, religii czy polityki są uznawane za wysoce niewłaściwe

Błąd:

„So, how was your holiday in Bali? I’ve heard it’s a fantastic place for meditation and yoga. Did you meet any monks?”

(„Jak tam wakacje na Bali? Słyszałem, że to fantastyczne miejsce do medytacji i jogi. Spotkałeś jakichś mnichów?”)

Choć pytania o wakacje są standardem, pytanie o bardzo osobiste lub intymne szczegóły może być odebrane jako nachalne czy wścibskie naruszające osobistą przestrzeń kontrahenta. 

Poprawnie:

„I hope you had a nice break! How was your recent trip?”

(„Mam nadzieję, że miałaś/miałeś udany wypoczynek! Jak minęła Twoja ostatnia podróż?”)

Zachowaj umiar – small talk w Wielkiej Brytanii to zazwyczaj ogólne, kurtuazyjne pytania dotyczące np. weekendu, pogody, planów zawodowych czy ogólnych doświadczeń.

4. Zwracanie się na Pan/Pani”.

Anglicy są dość formalni, zwłaszcza w kontekście zawodowym. Zawsze warto zaczynać nasz kontakt od formalnego „Mr” lub „Ms”, a z czasem, po ustaleniu relacji, można przejść na bardziej osobiste formy.

Błąd:

„Hello John, nice to meet you, can you help me with this?”

(„Cześć John, miło Cię poznać, możesz mi z tym pomóc?”)

W angielskim kontekście, takie bezpośrednie i zbyt swobodne podejście przy pierwszym kontakcie może być postrzegane jako lekceważące i nieuprzejme. 

Poprawnie:

„Dear Mr. Smith,

I hope you’re doing well. I would appreciate your help with [specific issue]. Thank you for your time.”

(„Szanowny Panie Smith,

Mam nadzieję, że wszystko w porządku. Byłbym/byłabym wdzięczny/a za pomoc w [konkretnej sprawie]. Dziękuję za poświęcony czas.”)

Warto dostosować poziom formalności do relacji z daną osobą, ale zawsze na początku warto zachować szacunek i formalność.

5. Unikaj zbyt jednoznacznego wyrażania opinii.

Anglicy cenią sobie umiejętność subtelnego wyrażania opinii, a nadmiernie jednoznaczne stwierdzenia mogą być postrzegane jako zbyt agresywne lub aroganckie. Używaj słów takich jak „might”, „perhaps”, „I believe” zamiast wyrażania opinii w sposób kategoryczny.

Błąd:

„This is the only solution to the problem, and it must be done this way.”

(„To jest jedyne rozwiązanie problemu i musi być zrealizowane w ten sposób.”)

Tego typu stwierdzenie może zostać uznane za zbyt sztywne i zamykające możliwość dialogu.

Poprawnie:

„I believe this could be a good solution to the problem, but I’d be happy to discuss alternative approaches if you think there’s a better option.”

(„Uważam, że to może być dobre rozwiązanie problemu, ale z chęcią przedyskutuję alternatywne podejścia, jeśli uznasz, że jest lepsza opcja.”)

Dzięki subtelności w komunikacji, tworzysz atmosferę współpracy i otwartości na pomysły innych.

6. Pamiętaj o poczuciu humoru.

Anglicy mają bardzo specyficzne poczucie humoru – często z elementami ironii, tzw. „tongue-in-cheek”. Podczas prowadzenia interesów na Wyspach, zrozumienie i docenienie angielskiego humoru może pomóc w prowadzeniu rozmów i budowaniu relacji. Słuchaj uważnie ich sposobu mówienia, żartów, słów, niuansów językowych oraz momentów użycia. Pomoże Ci to zrozumieć preferowany przez nich styl humoru i odpowiednio się dostosować. Angielski humor często obejmuje beztroską umiejętność śmiania się z siebie. Angażowanie się w autoironiczny humor może pomóc stworzyć przyjazną i zrelaksowaną atmosferę, aczkolwiek ważne jest, aby zachować równowagę i unikać nadmiernej samokrytyki, która może podważyć Twój profesjonalizm.

Rzecz jasna – unikaj żartów, które mogą być uznane za nieodpowiednie lub obraźliwe.

Błąd:

„I’m sure we’ll finish this task in no time. It’s so easy, even a child could do it!”

(„Jestem pewny, że skończymy to zadanie w mgnieniu oka. To takie łatwe, że dziecko by sobie z tym poradziło!”)

Tego typu wypowiedź może być uznana za trywializowanie pracy, co w angielskim środowisku może zostać odebrane jako nieprofesjonalne.

Poprawnie:

„I’m confident that with your expertise, we’ll be able to complete this task efficiently and to a high standard.”

(„Jestem pewny, że dzięki Państwa doświadczeniu, uda nam się efektywnie zakończyć to zadanie na wysokim poziomie.”)

Podsumowując, Anglicy cenią formalność, umiar i szacunek, ale nie tolerują przesadnego pochlebstwa czy zbyt bezpośredniej krytyki. Po zakończeniu części biznesowej (ang. talk-shop), często zaproszą Cię do pubu, co będzie doskonałą okazją do luźniejszej rozmowy i nawiązania bardziej osobistej relacji, warto jednak pamiętać, że nawet w tym nieformalnym środowisku obowiązuje umiar i szacunek. Wyważenie między profesjonalizmem a swobodą rozmowy jest kluczem do budowania zaufania i trwałych relacji biznesowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *